Bomboniery toskańskiej secesji

Opublikowano:
9.3.2014

Na końcu drogi królewskiej wyrasta bajkowe miasto, jak scenografia karnawałowego pochodu, albo dekoracja holywoodzkiej produkcji. Nadmorski kurort nazywany Perłą Morza Tyrreńskiego swój nietuzinkowy blask zawdzięcza pożarowi sprzed wieku i geniuszowi paru artystów.

Perła leży na toskańskiej riwierze na granicy powiatów Piza i Lukka, które tłukły się o nią od wczesnego średniowiecza. A ani wcześniej ani wtedy naprawdę nie było o co. Via Regia była traktem z pobliskiej Lukki do drewnianej wieży straży nabrzeżnej, którą bogate miasto zbudowało w 1169 roku, żeby uzyskać dostęp do morza. Osada, która powstała wokół niej przyjęła nazwę Ulicy Królewskiej. I tyle życzeń, w praktyce było to piękne wybrzeże od równie pięknych Alp Apuańskich oddzielone rozległymi bagnami – wylęgarnią małych wrednych komarów roznoszących malarię. Epidemie dziesiątkowały rycerzy jednej i drugiej strony w równym stopniu co osiadłych tam rybaków.

viareggio 4 copy
Kościół pod wezwaniem Św. Antoniego z Padwy, pierwszego patrona miasta. Zbudowany przez polskich franciszkanów w XVII wieku, odbudowany w 1951 roku © Garvest

Bagna zaczęto osuszać dopiero w szesnastym wieku. Kiedy w połowie osiemnastego zakończono ten proces, możni panowie z Lukki ośmielili się stawiać tam pałace.Ale dopiero Karol Ludwik Burbon uczynił z niego niemal sto lat później nadmorski kurort dla całej Toskanii. Postawił kościół, by jego podwładni mieli zajęcie od rana, parę kąpielisk, by miło spędzali słoneczne przed- i popołudnia oraz kasyno, by wydali to czego rano poskąpili na tacę. Bulwary porośnięte palmami i krzewami oleandrów oraz plaże z drobnym złotym piaskiem otoczone lasami piniowymi zaczęły przyciągać do Viareggio pisarzy, malarzy i aktorów, a za nimi całą toskańską socjetę.

Sklep odzieżowy znanego kupca z Lukki zbudowany przez Modesto Orzali w 1899 roku © salutidaviareggio.blogspot.com
Sklep odzieżowy znanego kupca z Lukki zbudowany przez Modesto Orzali w 1899 roku © salutidaviareggio.blogspot.com
Zakład kąpielowy Neptun przy Viale Regina Margherita w 1904 roku © salutidaviareggio.blogspot.com
Zakład kąpielowy Neptun przy Viale Regina Margherita w 1904 roku © salutidaviareggio.blogspot.com

Przy Alei Królowej Małgorzaty, głównej promenadzie miasta nazywanej Passeggiata, na początku dwudziestego wieku zaczęły powstawać kunsztowne drewniane bramy, które z czasem zaczęły przeradzać się w zakłady kąpielowe, przez przebieralnie i łaźnie prowadzące na zabudowane molo. Pomiędzy nimi powstały kawiarnie, restauracje, teatry i sklepy w podobnym guście. Bogactwo kształtów, ornamentów i kolorów było symbolem zerwania z historyzmem w architekturze i rozpoczęcia włoskiej secesji nazywanej tam stylem liberty. Viareggio stało się tak zjawiskowe i urokliwe, że do kurortu przylgnęło miano Perły Morza Tyrreńskiego.

Kąpielisko Szczęśliwe na początku dwudziestego wieku © salutidaviareggio.blogspot.com
Kąpielisko Szczęśliwe na początku dwudziestego wieku © salutidaviareggio.blogspot.com
Popularne Eden Cafe Concerto w 1903 © salutidaviareggio.blogspot.com
Popularne Eden Cafe Concerto w 1903 © salutidaviareggio.blogspot.com

Cały ten eden spłonął w ciągu jednej nocy z 17 na 18 października 1917 roku. Silny wiatr przerzucał płomienie pomiędzy drewnianymi domami tak szybko, że ani ochotnicza straż ogniowa, ani marynarka wojenna, policja i wojsko, wspomagani przez przerażonych mieszkańców, ani tym bardziej strażacy zawezwani telegramem z Lukki i Pizy nie zdołali uratować niczego przy głównej promenadzie. Kiedy wstało słońce i rozsnuły się dymy, piękne nabrzeże okazało się czarnym pogorzeliskiem.

Secesyjna kamienica przy uliczce prowadzącej do promenady © Garvest
Secesyjna kamienica przy uliczce prowadzącej do promenady © Garvest

Ten ogień zmienił Viareggio. Wkrótce utworzono dobrze wyszkoloną i wyposażoną jednostkę straży pożarnej. Powołano też komisję urbanistyczną, która miała wyznaczyć nowe wizje i standardy budowania w mieście. Utworzyli ją m.in. pięćdziesięcioletni florentyńczyk Galileo Chini, architekt wnętrz, malarz, scenograf i twórca ceramiki użytkowej oraz Alfredo Belluomini o dwadzieścia lat młodszy architekt i inżynier urodzony w Viareggio. Postanowili tak odbudować pierzeje głównej promenady, jakby miały być dekoracjami słynnego viareggiańskiego karnawału.

Leonardo Da Vinci pozdrawiający viareggian wierzchem dłoni w 2012 roku © Wikimedia Commons
Leonardo Da Vinci pozdrawiający viareggian wierzchem dłoni w 2012 roku © Wikimedia Commons

Od 1873 roku z małą przerwą na pierwszą wojnę światową przechodzi w lutym Passeggiatą rewia przebierańców ciągnących za sobą platformy z olbrzymimi ruchomymi figurami z papier-mâché, replikami budowli, pojazdów i scenkami rodzajowymi. Dowcipny, zaskakujący, świetnie przygotowany karnawał od zawsze przyciągał tłumy, dziś dysponując budżetem pięciu milionów euro ściąga masy.

Twarz karnawału, Burlamacco © luccamia.com
Twarz karnawału, Burlamacco © luccamia.com

Belluomini zaczął od monumentalnych budowli, z nieśmiało jeszcze zdobionymi fasadami, poprzykrywanych jedynie figlarnymi daszkami. W 1925 roku nieopodal siebie stanęły Grand Hotel Royal i Hotel Excelsior jego projektu. Wygodne, luksusowo wyposażone hotele trzysta metrów od plaży, z widokiem na paradujący pod ich oknami karnawałowy pochód wyglądają jak baza do nadbudowy, która miała za chwilę się zacząć.

storica-grand-hotel-royal-viareggio
Hotel na przedłużeniu Viale Margherita © salutidaviareggio.blogspot.com
Excelsior z widokiem na Grand Royal © salutidaviareggio.blogspot.com
Excelsior z widokiem na Grand Royal © salutidaviareggio.blogspot.com

Trzy lata później Belluomini pod silnym wizjonerskim wpływem Chiniego zaczęli jaśniej tłumaczyć swoją wizję nadmorskiej perły wybrzeża Versilii. Najpierw Bagno Balena, a potem Caffe Margherita rozbłysły tak, że na chwilę musiały przyćmić karnawał. Powstały budowle o niemniej fantazyjnych kształtach niż drewniani poprzednicy, jednak ornamentyką bijące na głowie wszystko w okolicy.

Kąpielisko Wieloryb przed pożarem © salutidaviareggio.blogspot.com
Kąpielisko Wieloryb przed pożarem © salutidaviareggio.blogspot.com
...i dziś © Garvest
...i, nieco przykurzona, dziś © Garvest

Artdecowska w formie i barokowa w stylu fasada, utkana szlachetnymi kamieniami jak guzami broszek, gzymsami wyłożonymi ręcznie malowanymi kaflami i rozetami witraży zapraszała do wnętrza najefektowniejszego zakładu kąpielowego w mieście. Ale palmę pierwszeństwa dzierżyła tylko przez rok.

Lewa i centralna część budynku zajęta przez restaurację, prawe skrzydło – przez księgarnię © Garvest
Lewa i centralna część budynku zajęta przez restaurację, prawe skrzydło – przez księgarnię © Garvest

Gran Cafe Margherita to najwyrazistszy i jeden z ostatnich przykładów viareggiańskiego eklektyk-deco. Więcej w niej bizantyjskiego orientu niż odniesień do porządku toskańskiego, którego miejscowi architekci mieli już po dziurki w nosie.Margherita góruje nad zachodnią ścianą promenady wieżami z mauretańskimi kopułami pokrytymi ceramiczną dachówką. Z tego samego materiału są też tralki na galerii wykonane przez genialnego Galileo Chiniego. We wnętrzu obłożone marmurem betonowe kolumny i pilastry, geometryczne dekoracje na ścianach i masywny sufit podzielony na panele malowanego szkła i ceramicznych obrazów przedstawiających aniołki baraszkujące wśród fal.Chini malował jak Klimt, lepił garnki jak Picasso, tylko motywy miał bardziej roślinne. Tworzył naczynia ceramiczne i kunsztowne witraże, był artystą, który ożywił tradycje rzemieślników renesansowej Toskanii.

Ławka przy Viale Margherita poświęcona Chiniemu © Garvest
Ławka przy Viale Margherita poświęcona Chiniemu © Garvest
Wnętrze restauracji z przyzwoitymi menu i obsługą © ober-italien.de
Wnętrze restauracji z wcale przyzwoitymi menu i obsługą © ober-italien.de
Jedyne wiernie zrekonstruowany budynek przy promenadzie © Garvest
Jedyne wiernie zrekonstruowany budynek przy promenadzie © Garvest

Tuż obok Cafe Margherita, oddzielony kioskiem Martiniego, powstał w końcówce trzeciej dekady dwudziestego wieku secesyjny dom towarowy Duilio 48. To bombonierka jak z innej bajki, zaprojektowana przez architekta, którego nazwisko nie zachowało się do dzisiejszych czasów. Widać w niej silny wpływ Belluominiego i Chiniego, którzy pokazali, że wszystko jest dozwolone, ale nie ma tu śladów imitacji.

Magazzini Duilio 48 © Garvest
Magazzini Duilio 48 © Garvest

Z czego płynie oryginalność tego miasteczka? Spotykane na każdym kroku dziedzictwo, od obiektów starożytnych poprzez renesansowe, musi być niesamowicie pomocne w studiowaniu sztuki, w kształtowaniu gustu i rozwijaniu talentu. A co za tym idzie, zerwanie z tak silnie wrośniętą w kręgosłup tradycją, wymaga sporej odwagi i wysiłku. Trzeba dokonać czegoś naprawdę rewolucyjnego, żeby kogokolwiek zaskoczyć i zadziwić w tak ciepłym klimacie, pięknych okolicznościach przyrody i karnawałów. Dlatego Chini i Belluomini musieli uciec do przodu dużo dalej niż ich koledzy z północy Europy. Sztuka w ich wykonaniu po stokroć bardziej zasługuje na miano artystycznej „secesji” .

Arrow icon

Poprzednie wpisy

© 2019 Garvest Sp. z o.o.
Projekt i realizacja: Uniforma
Garvest Sp. z o.o.
ul. Grodziska 8
60-363 Poznań